Dlaczego zimą psują się wyświetlacze i czujniki w samochodzie
Dzisiejszy samochód to już nie tylko środek transportu, ale złożony kompleks elektroniczny. Nawet w segmencie samochodów dostępnych cenowo producenci masowo instalują systemy multimedialne, a cyfrowe wyświetlacze na desce rozdzielczej coraz częściej wypierają klasyczne analogowe skale. Dla kierowcy oznacza to wygodne podłączenie smartfona, pełną nawigację i szybki dostęp do rozszerzonych danych o pracy samochodu.
Jednak wraz z możliwościami cyfrowymi pojawiają się również nowe niuanse eksploatacyjne. Najbardziej widoczne są one zimą, kiedy elektroniczne systemy samochodu zaczynają reagować na niskie temperatury mniej stabilnie niż w ciepłej porze roku.
Jak mróz wpływa na ekrany LCD
Jednym z najbardziej typowych problemów w zimne dni jest powolne działanie wyświetlacza multimedialnego i słaba reakcja panelu dotykowego. Przyczyną jest zasada działania matryc ciekłokrystalicznych. W temperaturach ujemnych kryształy w strukturze ekranu zmieniają swoje położenie znacznie wolniej, przez co interfejs zaczyna „zwalniać”, a animacja wygląda nierównomiernie.
Obecnie w seryjnych samochodach praktycznie nie stosuje się rozwiązań umożliwiających utrzymanie temperatury ekranu podczas postoju. Dlatego najskuteczniejszym sposobem pozostaje zwykłe ogrzewanie wnętrza. Po kilku minutach pracy systemu ogrzewania wyświetlacz zazwyczaj przywraca normalną szybkość reakcji.
Czujniki, moduły elektroniczne i niebezpieczeństwo kondensacji
Mróz wpływa nie tylko na wyświetlacze w salonie. Niskie temperatury oddziałują również na czujniki zewnętrzne i wewnętrzne moduły elektroniczne samochodu. Zimą należy wziąć pod uwagę kilka kluczowych kwestii.
Prawdopodobieństwo tworzenia się kondensatu. W rzadkich przypadkach gwałtowne włączenie ogrzewania po długim postoju na mrozie może spowodować pojawienie się wilgoci wewnątrz obudowy wyświetlacza lub za deską rozdzielczą. Teoretycznie stwarza to ryzyko uszkodzenia elementów elektronicznych.
Nieprawidłowe działanie systemów wspomagania kierowcy. Asystenci bezpieczeństwa wykorzystują czujniki zewnętrzne. Jeśli radary lub czujniki ultradźwiękowe umieszczone w zderzakach pokryją się lodem lub gęstym śniegiem, elektronika nie będzie w stanie dokładnie określić obiektów wokół samochodu.
Dla właścicieli samochodów elektrycznych sytuacja jest zazwyczaj prostsza, ponieważ mogą oni wcześniej ogrzać wnętrze zdalnie — jeszcze przed rozpoczęciem jazdy. W przypadku samochodów z silnikiem spalinowym optymalnym rozwiązaniem pozostaje krótkie ogrzanie silnika i wnętrza. Pozwala to ustabilizować działanie systemu multimedialnego, wyświetlaczy i elektronicznych asystentów bezpieczeństwa już na pierwszych kilometrach jazdy.














