Grecja znalazła sposób na ochronę kotów przed kierowcami przekraczającymi dozwoloną prędkość
Na jednej z greckich wysp postanowiono zwalczać zagrożenia drogowe w niekonwencjonalny sposób – zwracając uwagę na zwierzęta.
Znaki ostrzegawcze o możliwym pojawieniu się dzikich zwierząt od dawna są nieodłącznym elementem infrastruktury drogowej. Jednak na wyspie Salamis posunięto się dalej i dostosowano ten pomysł do lokalnych realiów.
Zainstalowano tu specjalne znaki drogowe z wizerunkami kotów, aby zmusić kierowców do zwolnienia w miejscach, gdzie często można spotkać bezdomne zwierzęta. Wyspa znajduje się niedaleko Aten i jest połączona z lądem promem, więc ruch samochodowy, w tym turystyczny, jest tu dość intensywny.
Trasy kierowców przebiegają przez małe osady, gdzie na ulicach żyje wiele kotów – lokalni mieszkańcy je karmią i wręcz się nimi opiekują. Dlatego zwierzęta te regularnie pojawiają się na jezdni.
Na popularnych drogach zainstalowano nowe znaki, aby ostrzegać kierowców o możliwym pojawieniu się kotów i zmniejszyć liczbę kolizji. Władze lokalne liczą, że taka inicjatywa wpłynie nie tylko na zachowanie kierowców, ale także zwróci uwagę pieszych na bezpieczeństwo na drodze.
Mieszkańcy wyspy podkreślają, że bezpieczeństwo na drogach to nie tylko kwestia ludzi, ale także zwierząt żyjących w pobliżu. Same znaki stały się częścią szerszej kampanii mającej na celu kształtowanie odpowiedzialnego podejścia do bezdomnych zwierząt wśród mieszkańców i turystów.
Podobna praktyka jest już stosowana w Europie – w szczególności we francuskim mieście Menessy, gdzie również zainstalowano znaki chroniące koty na drogach.










