Dlaczego prędkościomierz wskazuje zbyt wysoką prędkość maksymalną?
W większości samochodów prędkościomierz wskazuje znacznie więcej, niż pojazd jest w stanie osiągnąć w rzeczywistości. Nie jest to przypadek — w grę wchodzą tu historia, marketing i czysta inżynieria.
Skąd się to wzięło
W 1979 roku w USA sztucznie „obcięto” skalę do 85 mil/h, aby zmusić kierowców do oszczędzania paliwa. Pomysł się nie powiódł: prędkość nie spadła, za to irytacja — tak. Po zniesieniu ograniczeń producenci poszli w drugą skrajność — zaczęli rysować „rezerwę” na skali.
Marketing sprzedaje prędkość, której nie ma
Liczby 220–240 km/h to kwestia psychologii. Nawet jeśli auto jedzie maksymalnie 180, duża skala tworzy wrażenie mocy, prestiżu i „rezerwy”. Samochód wygląda na szybszy jeszcze przed jazdą próbną — i to działa.
Jest w tym też sens praktyczny
Najwygodniej odczytywać prędkość, gdy wskazówka znajduje się blisko pionu — to właśnie 80–120 km/h
Często montuje się jeden prędkościomierz w różnych modelach — jest to tańsze w produkcji
Najdokładniejsze odczyty są w środkowej części skali, dlatego specjalnie ją „rozciągają”
Zgodnie z prawem prędkościomierz nie może zaniżać prędkości, dlatego uwzględnia się zapas
„Kosmiczne” liczby na desce rozdzielczej nie dotyczą rzeczywistej prędkości, ale wrażeń kierowcy, wygody i standardów produkcji. Codziennie patrzysz na prędkościomierz, ale chodzi w nim bardziej o psychologię niż o liczby.















