Ford rozważa dostawy akumulatorów trakcyjnych od BYD
Amerykański producent samochodów Ford rozważa możliwość współpracy z chińską firmą BYD w zakresie dostaw akumulatorów do swoich samochodów hybrydowych. Według źródeł zaznajomionych z sytuacją, negocjacje są w fazie aktywnych rozmów, a ostateczne parametry potencjalnej umowy nie zostały jeszcze zatwierdzone.
Eksperci branżowi przypuszczają, że akumulatory BYD mogą być przeznaczone przede wszystkim do modeli hybrydowych Forda, które są sprzedawane na rynkach poza Stanami Zjednoczonymi. W przypadku osiągnięcia porozumienia amerykańska firma będzie importować akumulatory do swoich zakładów produkcyjnych w innych krajach, wśród których wymienia się Niemcy, Hiszpanię, Turcję i Tajlandię. Jednocześnie osoby z branży podkreślają, że nadal istnieje ryzyko zerwania umowy.
Wiadomości te pojawiły się w kontekście ostatnich zmian w strategii Forda. W zeszłym miesiącu firma ogłosiła wstrzymanie produkcji elektrycznego pickupa F-150 Lightning, co stało się częścią szeroko zakrojonej zmiany kursu rozwoju w ramach programu Ford+. Zamiast skupiać się na dużych i drogich samochodach elektrycznych, producent kładzie nacisk na bardziej kompaktowe i dostępne modele, stworzone na budżetowej platformie Universal EV (UEV).
Równolegle Ford przyznał się do znacznych strat finansowych — około 19,5 miliarda dolarów związanych z restrukturyzacją działalności. Prawie połowa tej kwoty przypada właśnie na rezygnację z dalszej produkcji modelu F-150 Lightning.
Jednocześnie firma prawie zakończyła budowę własnego kompleksu akumulatorowego BlueOval w stanie Michigan. W tym przedsiębiorstwie Ford planuje wykorzystać licencjonowane technologie chińskiej firmy CATL do produkcji przyszłych samochodów elektrycznych na platformie UEV. Oczekuje się, że produkcja akumulatorów rozpocznie się już w tym roku.
Pierwszym modelem stworzonym na nowej uniwersalnej platformie elektrycznej będzie średniej wielkości elektryczny pickup. Według wstępnych oświadczeń firmy, jego cena podstawowa wyniesie około 30 tysięcy dolarów, co powinno uczynić nowość atrakcyjną dla szerokiego grona miłośników motoryzacji.
Ta wiadomość brzmi szczególnie ironicznie w kontekście wcześniejszych ostrzeżeń CEO Forda o poważnym zagrożeniu ze strony chińskiego przemysłu motoryzacyjnego.















