Michelin przygotowuje się do wprowadzenia na rynek technologii inteligentnych opon z kontrolą zużycia
Jedną z kluczowych zalet nowego systemu jest to, że wszystkie dane są przetwarzane i przechowywane bezpośrednio w samochodzie. Informacje o stanie opon nie wymagają ciągłego przesyłania do usług w chmurze, co pozytywnie wpływa na szybkość analizy i poziom ochrony danych osobowych kierowcy.
Rozwiązanie, stworzone we współpracy z firmą technologiczną Sonatus, przekształca opony w pełnoprawne „inteligentne” elementy samochodu. Opony są w stanie w czasie rzeczywistym śledzić swój stan, w szczególności stopień zużycia bieżnika i rozkład obciążenia podczas jazdy.
System opiera się na specjalnych algorytmach, które analizują intensywność hamowania, rzeczywistą masę pojazdu i obciążenia boczne na zakrętach. Dzięki temu kierowca otrzymuje maksymalnie dokładny obraz stanu kół i może w porę reagować na potencjalne problemy.
Technologia łączy dwa kluczowe moduły: SmartLoad, odpowiedzialny za kontrolę obciążenia, oraz SmartWear, przeznaczony do monitorowania zużycia opon. Według szacunków Michelin, masowe wdrożenie takich rozwiązań do 2030 roku może zmniejszyć globalne koszty eksploatacji transportu o 1,68 miliarda dolarów dzięki bardziej efektywnemu wykorzystaniu opon.
Publiczna prezentacja możliwości systemu odbędzie się podczas targów CES 2026. W tym celu zostanie wykorzystany klasyczny Ford Bronco z 1970 roku, który zostanie wyposażony w niezbędne czujniki i zintegrowany z aplikacją MyTires.
Oczekuje się, że nowe rozwiązanie będzie w stanie zastąpić tradycyjne systemy kontroli ciśnienia w oponach. Oferuje ono producentom samochodów i operatorom flot samochodowych koncepcję „cyfrowych bliźniaków” opon, która pozwala przedłużyć ich żywotność, obniżyć koszty obsługi i zwiększyć ogólny poziom bezpieczeństwa na drodze.















