Audi wycofuje z produkcji silnik 5-cylindrowy
Wygląda na to, że w Audi nie doceniono skali zmian, jakie zachodzą na rynku kompaktowych modeli sportowych. Segment ten przechodzi gwałtowną transformację: benzynowe „gorące” auta nie przynoszą już producentom dawnych zysków, nawet pomimo niezmiennego zainteresowania ze strony entuzjastów. Dodatkową presję wywiera norma emisji Euro 7, która w praktyce zmusza marki do przyspieszenia elektryfikacji — decyzja, która nie zawsze spotyka się z poparciem wśród nabywców.
Dla Audi jest to okres trudnych decyzji. Firma przechodzi wewnętrzną transformację, ale jej strategia wydaje się sprzeczna. W szczególności wiadomo już o stopniowym wycofywaniu Audi RS 3 wraz z rezygnacją z kultowego silnika pięciocylindrowego. Pod presją znalazł się również inny kluczowy gracz — Audi RS Q3.
RS Q3 na rozdrożu
Kompaktowe, „naładowane” crossovery Audi wyróżniały się w swojej klasie dzięki mocy do 400 KM i charakterystycznemu brzmieniu. Jednak produkcja poprzedniej generacji została już zakończona, a perspektywy następcy pozostają niejasne. Tymczasem nowe Audi Q3 trafiło już na rynek wraz z wersją przypominającą coupe — Audi Q3 Sportback.
Warto zauważyć, że podczas testów nowych modeli nie odnotowano żadnych prototypów o typowych cechach wersji RS — poszerzonych nadkolach czy owalnych rurach wydechowych. Na tym tle konkurenci nie zwlekają: Volkswagen Tiguan R i Škoda Kodiaq RS już przygotowują się do premiery w odświeżonej odsłonie.
Głównym problemem dla Audi jest rezygnacja z unikalnego silnika pięciocylindrowego. To właśnie on nadawał charakter RS Q3 i wyróżniał ten model na tle konkurencji. Bez niego marka staje przed trudnym wyborem: albo całkowicie zrezygnować z nowej generacji, albo przejść na bardziej masową konfigurację z 2,0-litrowym silnikiem TSI i 48-woltowym „miękkim” hybrydowym układem napędowym.
Kompromis czy utrata tożsamości
Przejście na mniej ekskluzywny układ napędowy nieuchronnie wpłynie na postrzeganie modelu. Z jednej strony jest to krok wstecz pod względem wizerunku i mocy. Z drugiej — szansa na uczynienie samochodu bardziej dostępnym i poszerzenie grona odbiorców. Chociaż nawet w takim wydaniu RS Q3 raczej nie stanie się produktem masowym, jego cena może być niższa niż w wersjach z legendarnym 2,5-litrowym silnikiem TFSI.
Silnik ten przez długi czas pozostawał wizytówką Audi i był stosowany w ograniczonym zakresie — w szczególności w modelu CUPRA Formentor VZ5. Inne modele koncernu Volkswagen Group nie otrzymały go nawet w wersjach topowych. Kiedyś rozważano pomysł zamontowania tego silnika w Volkswagenie Golfie R400, ale projekt ten nigdy nie trafił do produkcji seryjnej.
W rezultacie Audi stoi przed trudnym wyborem: zachować reputację kosztem utraty modelu lub dostosować się do nowych zasad gry, poświęcając część swojej wyjątkowości.















